Dzień przyniósł także niewielkie osłabienie jena. Także japońska waluta czeka na dalszy rozwój notowań pary euro/dolar. ECB nie zmienił stóp < style="float:right;margin-left:10px"> < style="float:left;margin-top:2px">Oprócz decyzji ECB, która była swoistym dylematem, między przyznaniem pierwszeństwa długofalowej walce z inflacją i doraźnymi potrzebami banków, na rynek napłynęło sporo korzystnych danych z USA. Indeks ISM dla sekto ... Najciekawsze informacje ze świata - nie szukaj w wyszukiwarkach - wejdź na livnet i dowiedz się co ciekawego możesz znaleźć w internecie" />
ECB nie zmienił stóp
2006-09-20 07:00:00

Reklama:
ECB nie zmienił stóp ECB nie zmienił stóp Zgodnie z oczekiwaniami Europejski Bank Centralny nie zdecydował się na podniesienie stóp procentowych. Zamiast tego udostępnił bankom 42 mld euro w liniach kredytowych. < style="float:right;margin-left:10px"> Dzień przyniósł także niewielkie osłabienie jena. Także japońska waluta czeka na dalszy rozwój notowań pary euro/dolar. ECB nie zmienił stóp < style="float:right;margin-left:10px"> < style="float:left;margin-top:2px">Oprócz decyzji ECB, która była swoistym dylematem, między przyznaniem pierwszeństwa długofalowej walce z inflacją i doraźnymi potrzebami banków, na rynek napłynęło sporo korzystnych danych z USA. Indeks ISM dla sektora usług wyniósł 55,8 pkt. GIEŁDY W EUROPIE Okazuje się, że poza budownictwem i finansami, pozostałe branże radzą sobie całkiem nieźle. Wyraźnie wzrósł indeks nowych zamówień. Koszty pracy wzrosły o 1,4 proc. (oczekiwano 1,6 proc.), a wydajność pracy wzrosła w II kwartale o 2,6 proc. (oczekiwano 2,4 proc.). Bank Ludowy Chin nakazał bankom odprowadzanie 12,5 proc. gromadzonych depozytów do banku centralnego (wcześniej było to 12 proc.) - oto wydarzenia dnia. SYTUACJA NA GPW W oficjalnej statystyce WIG20 spadł na dzisiejszej sesji o 0,8 proc., ale w rzeczywistości spadek nie był aż tak silny. To końcowy fixing, na którym duże zlecenia sprzedaży akcji takich spółek jak PKO BP, Pekao czy PKN nie spotkały się z odpowiednio wysokim popytem zadecydował o nieudanym finiszu. Przed fixingiem WIG20 był bliski wartościom z wczorajszego zamknięcia. Co nie zmienia faktu, że poranna próba wzrostu indeksu powyżej 3600 pkt nie powiodła się, a kupujący dysponują zbyt małymi siłami by podnieść rynek. Obroty podliczono dziś na 1,47 mld PLN, a więc były niższe niż wczoraj. Pierwsza część sesji miała być odpowiedzią, na spadek we wczorajszej końcówce notowań i widać było słabość popytu (małe obroty w czasie zwyżki). Całość można uznać za dalszy ciąg konsolidacji i oczekiwania na poważniejszy impuls do działania. Dziś wzrosły notowania 102. spółek, spadły 179. ECB nie zmienił stóp < style="float:right;margin-left:10px"> < style="float:left;margin-top:2px">Pomimo dnia pełnego ważnych publikacji makro europejski indeksy zmieniały się nieznacznie. Inwestorzy spodziewali się pozostawienia stóp na dotychczasowych poziomach więc przez ECB i Bank Anglii, wiec nie wpłynęły one znacząco na kursy akcji. Wprawdzie w pierwszej części notowań dominowały silne spadki, wynikające z obaw inwestorów że interwencje banków centralnych nie wystarczą do utrzymania wysokiej dynamiki zysków tego sektora, jednak po południu indeksy odrabiały straty. Przyczyniła się do tego pozytywna informacja zza oceanu o wyższej od prognoz dynamice wydajności pracy w drugim kwartale. Dzięki niej oraz otwarciu w Stanach na lekkich plusach, niemiecki DAX skończył dzień 0,3 proc. wyżej, podobnie jak francuski CAC, a brytyjski FTSE wzrósł o 0,4 proc. Na koniec, przypominamy o jutrzejszym raporcie z amerykańskiego rynku pracy, który zawsze budzi spore emocje inwestorów za oceanem. Kurs euro wzrósł dziś do 1,367 USD i z trudem zmieścił się w przedziale kreślonej od dwóch tygodni konsolidacji. Jest szansa na wybicie górą, co dałoby zapewne pozytywny impuls dla rynków akcji. Wbrew pozorom ta para walut, która chwilowo zeszła z pierwszych stron serwisów informacyjnych, może odegrać w niedalekiej przyszłości dużą rolę dając zdecydowany sygnał do powrotu do ryzykownych inwestycji (jeśli euro będzie drożało), lub odwrotu od nich (jeśli euro stanieje). Tymczasem u nas dolar spadł do 2,79 PLN i jest najtańszy od tygodnia, a w cenach zamknięcia od trzech tygodni. Euro potaniało do 3,816 PLN, a frank do 2,317 PLN. < style="float:left;margin-top:2px">SUROWCE Ropa przebiła poziom 75 USD po dzisiejszym raporcie dotyczącym jej zapasów w Stanach i późnym popołudniem za londyńską baryłkę brent płacono 75,50 USD. Ponieważ skurczyły się one bardziej niż oczekiwano, a jest to ich ósmy spadek w ostatnich dziewięciu tygodniach, rynek czuje presję od strony podażowej. Najbliższe dni pokażą, czy uda się utrzymać ropie powyżej 75 USD, co może być trudne o tyle, że w niespełna miesiąc podrożała o 10 proc. i należy spodziewać się jakiegoś odreagowania. Z takowym mamy już od czynienia w przypadku miedzi, której cena spada trzeci dzień z rzędu. Na londyńskiej giełdzie tona tego surowca potaniała o 1,4 proc. do poziomu 7.160 USD. Dalsze zachowanie miedzi zależy w dużej mierze od sentymentu na rynkach akcji, bowiem oba rynki są silnie skorelowane. Złoto pozostaje w trendzie wzrostowym w wyniku osłabienia się dolara w stosunku do euro. Jego uncja podrożała dzisiaj o 0,9 proc. dochodząc do 689 USD.