Zginal poniewaz bal sie diagnozy i choroby
2009-02-09 07:21:00

Reklama:


Zginal poniewaz bal sie diagnozy i chorobyAdam B., sądeczanin mający 45 lat, przez kilka dni nie wracał do domu. Był chory i miał odebrać wyniki badań, więc zaniepokojona rodzina zaalarmowała policję. Do akcji zaangażowano sądeckie media. Niestety, na ratunek było za późno - odnaleziono jego zwłoki - podaje Gazeta Krakowska. Samochód zaginionego nieopodal Bartkowej znalazły dzieci z jednej z pobliskich wsi. Od kilku dni stał pusty w lesie. W aucie siedzenie kierowcy było przesunięte do tyłu, a na fotelu pasażera leżał notes z długopisem. Na pierwszej stronie znajdowała się krótka notatka: Bałem się szpitala i wyników. Duchem jestem z Wami!. Policjanci bezskutecznie szukali mężczyzny w lesie. Trop podjął dopiero pies policyjny. Pies doprowadził ratowników nad skraj głębokiego wąwozu. Na jego dnie leżał mężczyzna, odwrócony twarzą do ziemi. Był martwy. Wg policji przyczyną śmierci najprawdopodobniej było samobójstwo. } Jak nieoficjalnie dowiedziała się Gazeta Krakowska, wyniki badań, których bał się poznać Adam B., nie potwierdzały ciężkiej choroby.